privacy.txt
Prywatność
Wersja dla programistów i dla wszystkich innych.
TL;DR
Strona to statyczny HTML i CSS. Nie uruchamia w twojej przeglądarce JavaScriptu (wyjątek: kilka linijek na tej stronie, które składają link do maila), nie ustawia cookies i nie ma licznika odwiedzin. Po wizycie zostaje tylko linijka w access logu, która znika po mniej więcej dwóch tygodniach.
Szczegóły
Access log
Nginx dopisuje każde żądanie do pliku z dziennikiem: IP, znacznik czasu, metoda i ścieżka, kod odpowiedzi, liczba bajtów i nagłówek User-Agent. Czytam go wtedy, gdy coś się sypie: szukam błędów 5xx, botów, które zasypują serwer zapytaniami, albo prób włamania. Logrotate kompresuje i kasuje stare pliki automatycznie.
Proxy przed serwerem
Ruch przechodzi przez sieć CDN, która terminuje HTTPS, cache'uje pliki i odsiewa ataki. Z tego powodu dostawca CDN też przetwarza twój adres IP i nagłówki żądania, na swoich zasadach i jako podmiot przetwarzający.
Czego tu nie ma
- cookies, localStorage i fingerprintingu,
- Google Analytics i innych skryptów statystycznych,
- osadzonych filmów, fontów z CDN i przycisków „udostępnij”,
- kont, komentarzy, newslettera i formularzy.
Podstawa prawna i prawa
Logi trzymam w oparciu o art. 6(1)(f) RODO, czyli uzasadnionego interesu: serwer ma działać i nie dać się położyć. Przysługuje ci dostęp do danych, ich sprostowanie, usunięcie, ograniczenie przetwarzania i sprzeciw, a w razie zastrzeżeń skarga do Prezesa UODO. Uczciwie: bez konta trudno powiązać konkretny wpis w logu z konkretną osobą, więc w praktyce da się to zrobić tylko po IP i godzinie.
Linki wychodzące
Wpisy odsyłają do dokumentacji, CERT Polska czy stron producentów. Kliknięcie przenosi cię pod cudzą politykę prywatności, a ja nie mam wpływu na to, co tamte strony robią.
Administrator
Administratorem danych jest coś na czasie, serwis cosnaczasie.pl. W sprawach danych pisz na kontakt (małpa) cosnaczasie.pl.